WYSZUKAJ NA BLOGU
Zmiany w prawie konopnym – co oznaczają dla pacjentów i firm? Komentarz ekspertki
Zmiany w prawie konopnym – co oznaczają dla pacjentów i firm? Komentarz ekspertki
Początek 2026 roku przyniósł nam kolejne polityczne wrzenie wokół tematu konopi w Polsce. Nagłówki portali informacyjnych znów krzyczą o "legalizacji", "depenalizacji" i rewolucji. Ale co tak naprawdę kryje się za tymi hasłami dla przeciętnego Kowalskiego – pacjenta szukającego ulgi w bólu, lub dla przedsiębiorcy prowadzącego sklep z CBD?
Jako Certyfikowana Ekspertka Konopna i księgowa, która codziennie porusza się w gąszczu tych przepisów, postanowiłam przesiać medialny szum przez sito faktów. Oto mój komentarz do aktualnej sytuacji prawnej i prognoz na najbliższe miesiące.
1. "Legalizacja marihuany" to na razie mit. Co z depenalizacją?
Na początku stycznia 2026 r. Sejmowa Komisja ds. Petycji skierowała do rządu dezyderat wzywający do analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek. Co to oznacza w praktyce?
-
Stan na dziś (styczeń 2026): Posiadanie jakiejkolwiek ilości marihuany (innej niż medyczna z apteki) nadal jest przestępstwem zagrożonym karą do 3 lat więzienia. Nic się w tej kwestii nie zmieniło.
-
Co to jest depenalizacja? To nie to samo co legalizacja. Depenalizacja oznacza, że posiadanie małej ilości (np. do 3g) przestałoby być przestępstwem, a stałoby się co najwyżej wykroczeniem (karanym np. mandatem) lub w ogóle nie byłoby karane. Nie oznacza to jednak legalnej sprzedaży w sklepach.
-
Realne szanse: Prace nad projektami ustaw w tej sprawie trwają od lat i zawsze kończą się fiaskiem. Obecna koalicja rządząca nie ma w tej kwestii jednomyślnego stanowiska. Choć presja społeczna i europejska (np. przykład Niemiec) rośnie, szansa na realną zmianę prawa w 2026 roku, roku poprzedzającym wybory parlamentarne, jest umiarkowana.
Mój komentarz: Jako ekspertka zalecam ogromną ostrożność. Nie wierzcie w internetowe plotki, że "już można". Dopóki nie zobaczymy opublikowanej ustawy w Dzienniku Ustaw, obowiązuje stare, surowe prawo.
2. Medyczna marihuana – trudniejszy dostęp przez "receptomaty"
Tu zmiany są już faktem. Od listopada 2024 roku obowiązuje nowe rozporządzenie Ministra Zdrowia, które drastycznie ograniczyło działalność internetowych "receptomatów".
-
Koniec z e-receptą w 5 minut: Lekarz ma teraz obowiązek osobistego zbadania pacjenta (stacjonarnie!) przed wystawieniem pierwszej recepty na medyczną marihuanę. Wymóg ten dotyczy również kontynuacji leczenia, jeśli lekarz uzna to za konieczne (a nowe przepisy nakazują mu ścisłą kontrolę pacjenta co 3 miesiące).
-
Powrót do klinik: To dobra wiadomość dla pacjentów szukających rzetelnej terapii, a zła dla tych, którzy traktowali e-receptę jako "legalną podkładkę" do rekreacyjnego używania. Ciężar leczenia przesuwa się z powrotem do profesjonalnych klinik konopnych, gdzie terapia jest prowadzona przez doświadczonych lekarzy, a nie przez algorytmy.
Mój komentarz: To krok w stronę profesjonalizacji terapii konopnej w Polsce. Choć dla wielu pacjentów oznacza to większy wysiłek (konieczność dojazdu na wizytę), w dłuższej perspektywie podnosi to bezpieczeństwo i jakość leczenia.
3. Rynek CBD i Novel Food – status quo trwa
Dla przedsiębiorców z branży CBD rok 2026 nie przyniósł przełomu w kwestii tzw. Novel Food (nowej żywności).
-
Niejasna sytuacja ekstraktów: Komisja Europejska nadal nie zakończyła procesu autoryzacji dla ekstraktów z konopi siewnych zawierających kannabinoidy (CBD). Oznacza to, że ich sprzedaż jako żywności lub suplementów diety wciąż jest w prawnym "szarej strefie" i wiąże się z ryzykiem kontroli ze strony Sanepidu.
-
Bezpieczne przystanie: Wobec tej niepewności, wielu producentów nadal rejestruje swoje olejki jako produkty kosmetyczne, co jest legalne, ale mocno ogranicza możliwości marketingowe (zakaz sugerowania działania prozdrowotnego).
Mój komentarz jako Konopnej Księgowej: Dla biznesu brak stabilności to największy wróg. Zalecam moim klientom skrajną ostrożność w konstruowaniu opisów produktów i etykiet. Jedno niewłaściwe słowo może ściągnąć na firmę poważne kłopoty. Kluczowa jest poprawna klasyfikacja produktu i współpraca z prawnikiem specjalizującym się w prawie żywnościowym.
Podsumowanie
Rok 2026 to czas ewolucji, a nie rewolucji. Obserwujemy powolne cywilizowanie się rynku medycznego, przy jednoczesnym politycznym klinczu w kwestii depenalizacji. Dla pacjentów kluczem jest znalezienie zaufanego lekarza, a dla przedsiębiorców – żelazna dyscyplina prawno-księgowa. Będę na bieżąco śledzić dla Was rozwój sytuacji.
UWAGA!!!
Wszelkie informacje zawarte w niniejszym artykule mają charakter wyłącznie informacyjny. Nie stanowią one porady medycznej ani zalecenia lekarza. Informacje w nim zawarte pochodzą z ogólnodostępnych źródeł i zawierają linki do badań naukowych. Zalecamy, aby przed podjęciem jakichkolwiek działań lub decyzji związanych ze zdrowiem, skonsultować się z lekarzem lub innym specjalistą medycznym. Autor nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek szkody, straty lub konsekwencje wynikające z wykorzystania informacji zawartych w tym tekście.